Czas ciąży nie wyklucza możliwości kochania się, aż do późnych miesięcy. Istnieją oczywiście możliwości, kiedy ciąża jest zagrożona i wtedy lekarz nie zaleca, albo wręcz zabrania współżycia, bo skurcze pochwy mogłyby zagrozić rozwijającemu się płodowi. Jeśli jednak ciąża rozwija się normalnie, można swobodnie współżyć ze sobą. W czasie, kiedy brzuch zaczyna urastać do ogromnych rozmiarów, a staje się on naprawdę wielki na przykład kiedy spodziewamy się bliźniąt, należy przybierać pozycje, które nie uciskają dziecka w środku, a wiec spanie nawet na brzuchu jest wtedy niewygodne a przede wszystkim zabronione ze względu na życie i zdrowie dziecka. niektóre kobiety które są w ciąży, odczuwają znacznie większą ochotę na seks niż zazwyczaj, czyli niż kiedy nie są w ciąży. Jest to spowodowane tym, że naskórek wtedy jest bardziej pokryty śluzem, przez co łatwiej jest o wywołanie stosunku płciowego. Inaczej również wygląda gospodarka hormonalna w ciele kobiety w ciąży, dlatego tez ochota na seks może być inna niż zazwyczaj.
Podstawową pozycją dla kobiety, która znajduje się w ciąży jest leżenie na plecach. Jest to optymalne ułożenie jej ciała, które nie powodowałoby uciskania brzucha. Podczas leżenia kobieta może być na przykład obejmowana prze z partnera, która leży bokiem do niej, penetracja jej pochwy członkiem partnera jest możliwa również w tej pozycji, jeśli kobieta podnosi nieco nogi do góry i wspiera je na jego biodrach. Nogi oczywiście muszą pozostać ugięte. Pozycja ta umożliwia obserwowanie twarzy partnera, przez co doznania seksualne wzmacniają się. W takiej pozycji również nie ma szans na zbytnią penetrację pochwy. dlatego tez pozycja taka jest dobra dla par, których ciąża jest już bardzo blisko rozwiązania, czyli od około siódmego miesiąca. Spokój dziecka także nie zostanie zakłócony w pozycjach, w których kobieta siedzi tyłem na partnerze. Sprzyja temu pozycja, w której mężczyzna siedzi na krześle, a najlepiej na czymś miękkim ze względu na ciężar kobiety, a na nim wygodnie może usiąść kobieta.
Przykładową pozycją, która nie obciąża płodu nawet w późnych miesiącach jego życia jest pozycja, w której mężczyzna leży na plecach, a na nim znajduje się kobieta, która swoimi biodrami nadaje ruch. Jest to pozycja zwana klasycznie na jeźdźca. Nie różni się ona niczym szczególnym od pozycji na jeźdźca, która przybiera się, kiedy kobieta nie ma w brzuchu dziecka. Plusem pozycji tej jest możliwość kontrolowania przez kobietę głębokości penetracji pochwy. Również mężczyźni, na których pobudzająco działa kobiecy brzuch, w którym znajduje się brzuch, mogą w tej pozycji w pełni podziwiać widok takiego właśnie brzucha, który w dodatku się rusza. Podobną pozycją jest ta, w której kobieta znajduje się również jakby w pozycji na jeźdźca, ale mężczyzna lekko unosi się do góry w swojej górnej części ciała. Nogi kobiety są wtedy całkowicie wyprostowane i leżą sobie spokojnie wyciągnięte za plecami partnera. Mężczyzna w takiej pozycji może zając się kobiecą łechtaczką, której stymulacja w czasie ciąży przynosi znacznie więcej przyjemności niż w innym stanie.
Stymulowanie punktu G, czyli najbardziej wrażliwego na bodźce erotyczne fragmentu ciała kobiety jest możliwe dzięki pozycji, w której mężczyzna leży na plecach, a kobieta pochyla się do tyłu nad nim poruszając się w swoim własnym rytmie. Pozycja ta umożliwia stymulację punktu G dzięki temu, że członek dotyka przedniej ściany pochwy, a tam właśnie znajduje się splot nerwowy zwany punktem G. Trwanie w takiej pozycji dostatecznie długo niemałe zawsze prowadzi do podrażnienia owego magicznego punktu, a podrażnienie go prowadzi podobno do największych rozkoszy w ciele kobiety. Jednak wiele pan twierdzi, ze większa przyjemność z seksu osiągnęła w znacznie inny sposób, w innych pozycjach i same nie potrafią dokładnie powiedzieć, gdzie ów punkt G się u nich znajduje oraz czy rzeczywiście istnieje. Wygląda wiec na to, ze to mężczyźni bardziej zajmują się poszukiwaniem tego punktu niż kobiety, których nie frapuje to wcale lub prawie wcale. Znacznie korzystniej jest poznawać swoje ciało nawzajem, jak twierdzą seksuolodzy.